Miniblog 22.03 08.55

Jeszcze nie tak dawno Borys Budka z Rafałem Trzaskowskim zachęcali posłów Zjednoczonej Prawicy do transferu do opozycji, emocjonując się, że tylko pięciu takich „nawróconych” i PiS straci władzę. Wyszło jak w radiu Erewań: akcja się udała, z tym, że nie pięciu posłów, tylko jedna posłanka, i nie z opozycji do koalicji rządzącej, tylko odwrotnie. Mnie to przypomniało stary kawał, jak ksiądz chciał nawrócić Icka, a tymczasem to Icek namówił księdza, żeby wykupił u niego ubezpieczenie.

Hipokryzja totalnych nie byłaby warta uwagi, nawet ten turboseksizm i pogarda dla kobiet, jaka z nich przy okazji wyszła, bo kogo to jeszcze dziwi – ale jedno mnie ciekawi. Posłanka Pawłowska swój transfer umotywowała tym, że lewica przestała być prosocjalna, zajmuje się tylko obyczajówką, a ona chce być prosocjalna właśnie. Tylko czemu w takim razie wybrała Porozumienie Gowina, które miało być tą „wolnorynkową” częścią Zjednoczonej Prawicy? Tak pytam, nie żebym nie wiedział.

0
0

#VideoBlog

zobacz więcej
#AkademiaZdrowegoRozsądku
zobacz więcej

#ZMojejPółki

zobacz więcej